![]() |
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net |
Przepis na szczęście
Dla każdego zapewne inny.
A być może nawet i z tych samych składników, ale w innych proporcjach.
Dla mnie różnie.
W zależności od pory roku.
Bo gdyby była jesień wystarczy mi tylko jesień.
Ale jeszcze jest sierpień.
W sierpniu potrzebuję ciut więcej.
Cukinia, biała papryka i pomidory, które w mieszance twrzą leczo.
Lekki wiatr i temperatura poniżej 25 stopni.
Głęboki oddech w górach.
Wygodne buty.Podróż. Choć jednodniowa.
I tak zapowiada się weekend.
Tylko jeszcze muszę kupić dziś zielone trampki. Albo czarne. Jeszcze nie wiem.
Idealny przepis na szczęście ;)
OdpowiedzUsuńMój przepis jest bardzo rozbudowany :)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu :)
Podpisuje sie pod komentarzem Agaty;) A mi podobaja sie te wisniowe (trampki) :)
OdpowiedzUsuńUdanego weekendu!
Wypocznij Kochana!!!
OdpowiedzUsuńCzarne!...jak dla mnie czarne zdecydowanie....:):):):)
Mój S. robi najpyszniejsze leczo z cukini i z kabaczka!!:)
...mówiłam, że wiele nas łączy...?:)
Buziaki:*******
widzę tu kolejną fankę jesieni! Możemy sobie podać ręce! Uwielbiam jesień!
OdpowiedzUsuńTaki prosty przepis na szczescie a zarazem trudny...:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze wypoczelas...
a trampeczki? wybralabym czarne:)))....albo...turkusowe;)
Swietny przepis...ja juz sie zastanawiam co robic jesienia, chociaz jeszcze staram sie lapac lato...jednak codzienne deszcze i niezbyt wysokie temperatury sklaniaja mnie do rozmyslan nad jesiennymi juz dekoracjami w domu :)
OdpowiedzUsuń:)ściskam Cię!
OdpowiedzUsuńKażdy z nas pewnie ma podobna listę ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło